Trans Trans Trance to spektakl o kobiecości, seksualności, uwolnieniu się od stereotypów oraz wolności bycia tym, kim jest się naprawdę. Czym w ogóle jest kobiecość? Czy bycie kobietą oznacza konieczność dopasowania się do pewnej ogólnie przyjętej normy? Uważam, że binarna percepcja płci tylko potwierdza stereotypy.

Wciąż zdarzają się zdumieni widzowie, którzy po obejrzeniu moich produkcji mówią: „Więc to tak tworzy kobieta?”. Wielokrotnie powtarzałam, że moim zdaniem reżyseria to w rzeczywistości zajęcie bardzo macierzyńskie, ponieważ wymaga wrażliwości psychologicznej, opieki i miłości do ludzi, z którymi pracujesz.

Praca nad tym spektaklem zaczęła się w momencie, w którym razem z aktorkami zdałyśmy sobie sprawę, że nie wystarczy mówić tylko o kobietach i związanych z nimi stereotypach. Zdałyśmy sobie sprawę, że konieczne jest pozostawienie kobiecości na boku i odsunięcie tematu płci z centrum uwagi. Trans, trans, trance to kobieca sztuka autobiograficzna, dlatego celowo unikałyśmy tematu męskości, ponieważ chciałyśmy podzielić się tylko naszymi osobistymi doświadczeniami.

Potem organizowałyśmy spotkania z feministkami i społecznymi aktywistkami, z osobami transpłciowymi, zbierałyśmy prawdziwe historie i komentarze na ich temat. Na wileńskich ulicach zadawałyśmy przechodniom różne pytania, pisałyśmy teksty, które miały padać ze sceny i rozmawiałyśmy. W tym przypadku celem spektaklu nie była dramaturgia, ale społeczeństwo.

Kamilė Gudmonaitė

***

Kamilė Gudmonaitė

Rocznik 1992, przedstawicielka najmłodszego pokolenia litewskich reżyserów, uczennica Gintarasa Varnasa, absolwentka Wydziału Reżyserii wileńskiego Konserwatorium. A także wokalistka, kompozytorka, czasem nawet aktorka. Od 2011 roku razem z aktorem Mantasem Zemleckasem współtworzy duet Kamanių šilelis. Wydali jak dotąd dwie płyty: Viskas teka (2014) i Namai (2017). W roku 2016 wystąpiła w filmie Winter Thaw w reżyserii Adama Thomasa Anderegga (Kaleidoscope pictures). Debiutowała w 2014 roku Snem Augusta Strindberga w litewskim Teatrze Narodowym w ramach programu promocji młodych talentów. Jej wczesne studenckie prace: Bóg jest DJ-em według sztuki Falka Richtera (2015), Trans, trans, trance (2016), trafiły do repertuaru wileńskiego OKT, czyli Teatru Oskarasa Koršunovasa, były pokazywane na litewskim showcase’ie podczas festiwalu Sirenos. Bóg jest DJ-em wprowadzał widzów w rzeczywistość przesyconą mediami, stwarzał iluzję technologicznego raju, w którym para dwudziestoletnich bohaterów robi ze swojego domu i życia galerię sztuki, wszystko filmuje, zmienia w instalację i live streaming. Trans, trans, trance był z kolei próbą odpowiedzi na pytanie, czym jest kobiecość, jeśli oderwiemy ją od płci, od ciała, od społecznych norm. I – jak się okazało – pierwszym litewskim spektaklem o transseksualizmie. Litewscy krytycy cenią Gudmonaitė za dbałość, jaką przykłada do ekspresji wokalnej i cielesnej aktorów, chwalą gęstą atmosferę jej przedstawień, znaczące, choć oszczędne scenografie i precyzyjną konstrukcję narracji. Gudmonaitė ma już w swoim reżyserskim dorobku pierwszego Szekspira – Tymona Ateńczyka w Teatrze Narodowym, ale od klasyki woli współczesną literaturę i teksty tworzone dla teatru dokumentalnego. Dziś interesuje mnie to, co rzeczywiście się dzieje wokół nas, jestem ciekawa życia – takim, jakim jest naprawdę, a nie sposobu, w jaki jest ono pokazywane w literaturze – deklaruje młoda reżyserka. W grudniu 2017 roku w kowieńskim Teatrze Kameralnym odbyła się premiera spektaklu 4 według powieści Wiktora Pielewina Czapajew i pustka (w Polsce wydanej jako Mały palec Buddy). A najnowszy projekt Gudmonaitė to zrealizowany w wileńskim Jaunimo Teatras, czyli w legendarnym, nekrosiusowym Teatrze Młodzieżowym spektakl dokumentalny Spałem, spałem. To szokujące zestawienie wyznań więźniów skazanych na dożywocie i świadectw rodzin ofiar brutalnie przez nich zamordowanych. Kamile Gudmonaitė i dramatopisarka Teklė Kavtaradzė’s odwiedziły więzienie na Lukiszkach i nagrywały rozmowy z osadzonymi. Ich celem było zbadanie, czy w ogóle możliwy jest dialog pomiędzy społeczeństwem a jednostkami z niego wykluczonymi. Teatr musi mówić o tym, o czym chcemy milczeć – mówi Gudmonaitė. I to ma być jej artystyczne credo na najbliższe lata.

***

Twórczynie Trans, trans, trance nie mówią wyłącznie o nienawiści wywołanej naszą niezdolnością do zrozumienia i tolerowania ludzi, którzy nie identyfikują się ze swoją płcią i ciałem. W spektaklu Gudmonaitė osoby transpłciowe nie stoją na scenie tylko po to, by tam być (ponieważ ktoś myślał, że to dobry pomysł), ale są tam, by przekazać swoje doświadczenia tym, którzy mogą nie mieć pojęcia, przez co takie osoby jak one muszą przejść. Wydaje się, że kultowe pytanie dla teatru OKT „Kim jesteś?” (chodzi o frazę z Hamleta, wykrzykiwaną w spektaklu Koršunovasa przez cały zespół aktorski do garderobianych luster – przyp. tłum) w końcu znalazło odpowiedź. Spektakl, który zaczyna się od odpowiedzi „Jestem…” i wraca do niego na końcu, mógłby się na tej odpowiedzi właściwie skończyć – po nieustannych scenicznych transformacjach trzy aktorki powrócą do swojej prawdziwej kobiecej tożsamości. Spektakl sugeruje, że choć nikt z nas sam nie zdecydował, w jakim ciele chciałby się urodzić, to po wszystkich przemianach i tak w końcu wszyscy odnajdujemy naszą tożsamość, by nigdy jej już nie utracić. I to jest najważniejsze.

 

Laura Šimkutė, Poszukując tożsamości w transformacjach,
„M-puslapiai” 30.09.2017

Zrealizowano przy wsparciu Litewskiej Rady Kultury