Film otwiera scena sekcji zwłok. Doktor w martwym ciele szuka duszy. Asystuje mu odrażający lichwiarz, obleśnie nakłaniający Fausta do podpisania cyrografu, w zamian za miłość niewinnej, pięknej Małgorzaty. Luźna interpretacja dramatu Goethego, daleko odbiegająca od literackiego pierwowzoru „Fausta”. Reżyser prowadzi dialog i dyskusję z faustowskim apokryfem, nie interesuje go dosłowna ekranizacja. Głośna produkcja, budząca wiele kontrowersji i sprzecznych opinii. Jednych zniechęca nagromadzenie symboli, innych zachwyca dbałość o szczegół. Niewątpliwie
„Faust” nie pozostawia obojętnym. Jest trudny, z początkiem nużący, ale broni się coraz bardziej znakomitymi scenami. Film zachwyca obrazem. Każda scena narzuca odczuwanie świata w stanie rozkładu, gnicia, psucia. Kostiumy, ludzie, namiętności i pragnienia. W roli Lichwiarza znakomity Anton Adasiński, którego lubelska publiczność z pewnością pamięta ze spektakli Teatru Derevo.