„Główny bohater choruje na polskość, która jest źródłem jego obłędu. Nienawidzi Innego, boi się go, boi się Niemca Storcha, pogarda Francuzem, boi się Rosjanina, Żyda najchętniej by ukamienował. Jest w tekście Krystiana Piwowarskiego znaczący ślad myślenia Brzozowskiego, bohater to „zupiorzały, zeświniały szlachcic” żyjący w swoim zdziecinniałym świecie, w świecie brzydoty. Próbujemy mierzyć się odważnie, bez taryfy ulgowej z naszą tradycją. Próbujemy w oparach, wyziewach historii oddzielić to, co jest groźnym powracającym fantazmatem a realną twardą rzeczywistością. (…) Będziemy przyglądać się „homo polonicusowi”, Polakowi, polakowatości, dokonamy sekcji na naszym bohaterze w naszym „teatrum anatomicum”. Po to, że to jedyna droga do rozbijania fałszywych mitów.”