Wydarzenia
Włodzimierz Staniewski
opracowanie sceniczne:Mira Żelechower-Aleksiun, Włodzimierz Staniewski
opracowanie muzyczne:Maciej Rychły
Realizatorzy:Włodzimierz Staniewski, Tomasz Rodowicz, Mariusz Gołaj, Mariana Sadowska, Marcin Mrowca, Elżbieta Rojek, Joanna Holcgreber, Joanna Wichowska, Grzegorz Podbiegłowski, Agata Zyglewska, Monika Kubat, Sabina Sidor, Dariusz Jóźwik, Edmund Specjał, Stanisław Staszczyk, Mira Żelechower-Aleksiun, Rena Targońska, Stanisław Kral, Sebastian Soluch, Krzysztof Piekarczyk, Andrzej Kot, Tomek Kubicki oraz studenci Akademii Praktyk Teatralnych.
„Kosmos Gardzienic” okazał się wielopiętrową dramatyczną konstrukcją. Można się zawahać, czy nazwać to zdarzenie spektaklem. Zawierało w sobie przecież tak wiele różnorodnych form. Owszem były fragmenty przedstawień, ale były też rozmowy, zabawa, a nawet wykład. Upierałbym się jednak, że „Kosmos” to jednak konsekwentnie pomyślany spektakl. Nie zbiór czy wybór fragmentów, ale skupione i zakomponowane dzieło. Z precyzyjnie przygotowanymi kulminacjami, z czasem na oddech i wreszcie: z otwartym finałem. O czym było to przedstawienie? Na pewno Gardzienice opowiedziały o sobie. Chronologicznie – w teatralnym i historycznym porządku (…)
Jednak najważniejsze treści nie były związane z teatralizacją i autotematyzmem. „Gardzienice” spróbowały na różne sposoby zakomunikować widowni kilka podstawowych założeń leżących u podstaw pracy zespołu i – zdaniem Włodzimierza Staniewskiego – sztuki w ogóle.
Pierwsze z nich to potrzeba porywu duchowego, wysiłku przekraczającego sztukę. Właściwie prawie wszystkie elementy spektaklu dają się odnieść do tradycji religijnej. Są czasem na granicy bluźnierstwa, czasem u progu modlitwy, czasem bywają pogańskim gusłem. (…)
Druga rzecz – przeszłość, tradycja. Świat kultury ludowej, który ginie na naszych oczach i którym tak naprawdę gardzimy, wiele może wciąż jeszcze zaoferować. Jest to już kraina, do której nie ma powrotu, a która wciąż pozostaje skarbnicą pełną zadziwiających treści: kraina, w której przechowało się poczucie harmonii.”- Tadeusz Kornaś po premierze.