Teatr Pieśń Kozła został powołany na przełomie roku 1996 i 1997 przez Anne Zubrzycką i Grzegorza Brala, byłych współpracowników i aktorów teatru „Gardzienice”. Pierwsze spektakle teatru powstawały w pomieszczeniach i dzięki pomocy „Ośrodka Badan Twórczości Jerzego Grotowskiego i Poszukiwań Teatralno – Kulturowych” we Wrocławiu, tu powstała „Pieśń Kozła – dytyramb”- spektakl osnuty wokół „Bachantek” Eurypidesa oraz spektakl „Kroniki – obyczaj lamentacyjny”. Od stycznia 2002 teatr ma swoja siedzibę w przepięknym XIII wiecznym refektarzu dawnego klasztoru dominikanów.

Spektakl „Kroniki” narodził się z lamentu, z tej szczególnej formy muzycznej łączącej świat tych, co pozostają ze światem tych, co odchodzą. Artyści teatru poszukiwali w różnych krajach żywej, kultywowanej tradycji lamentowania. Szukali nie tylko ludzkiego płaczu, ale także, a może przede wszystkim muzycznie utrwalonej struktury. Na pograniczu Grecji i Albanii odnaleźli polifoniczne lamenty. W swoich badaniach nad techniką tego śpiewu – oparli się na czymś, co umownie nazwali „fizjologia śpiewu”. Jedna z bardzo starych greckich płaczek powiedziała: „Żeby naprawdę lamentować musisz mieć odważne serce i uspokojony umysł”. Spektakl ma w tle historie Gilgamesza, historie nieudanej inicjacji w życie wieczne, historie każdego z nas po trosze. Nie opowiada jednak losów króla, opowiada o pewnym pogrzebie, staje się refleksją o umieraniu. „Śpiew jest tu naczelnym budulcem widowiska. (…) Melodyka prezentowanych pieśni jest surowa i kanciasta, wyśpiewana pełnym gardłem, dobitna i ekspansywna. Porywa i zagarnia w siebie emocje widzów, tym mocniej, gdy towarzyszy jej ekstatyczny taniec”
Jacek Sieradzki, Polityka