Ten to praktyka płaczu w sytuacji performatywnej, badanie fenomenologii łez, które porusza wiele tematów, takich jak pamięć, historia, śmierć, szczęście, kruchość, niewinność, siła czy futurystyczne ontologie. Stawiając pytania o mechanizmy społeczne i kulturowe, związane z publicznym i prywatnym okazywaniem emocji, zestawiamy tu osobiste perspektywy z ikonicznymi scenami płaczu, wywodzącymi się ze wschodnioeuropejskiego kontekstu i jednocześnie badamy, jakie to emocje manifestują się w różnych sytuacjach i dlaczego decydujemy się (lub nie) wyrazić je publicznie. Operując pomiędzy narracjami dotyczącymi naszych biopolityk – kulturowych/nacjonalistycznych/emocjonalnych tożsamości, projekt zbliża dzisiejsze post-ciała/paradygmaty technologiczne oraz jest próbą uwikłania prywatności ze sztucznością.

Spektakl powstał w ramach rezydencji Konfrontacji Teatralnych „Sąsiedzi” oraz jest efektem międzynarodowego projektu „Identity.Move!”, współorganizowanego przez Centrum Kultury w Lublinie

DŹWIĘK I WIDEO
Diego Agulló

PRODUKCJA

LogoASF_RGB_BW
Art Stations Foundation by Grażyna Kulczyk

KOPRODUKCJA
Konfrontacje Teatralne (Lublin)
Alfred ve Dvore (Praga)

 

MANIFEST:
My to dwie nowe bohaterki – cyborgi 04, sztuczne emocjonalności, sztuczne afekty, jak również sztuczne inteligencje.
Nie posiadamy żadnych ograniczeń antropomorficznych.
Możemy żyć w innych, nienależących do nas ciałach i umysłach.
Mamy feministyczne i pacyfistyczne zasady i na pewno zdołamy uratować świat. Przed czym/przed kim – to wiedza, którą musimy wykoncypować.
Naszą siłą i pożywką są żal i poświęcenie naszych matek – wzorce komunistycznego reżimu.
Pragniemy wzbudzać prawdziwe uczucia wobec naszych krajów i umiejętnie reprezentować nasze osobiste mitologie w patetyczny sposób.
Płacz jest naszym językiem do tworzenia skrajnych syntez.
Wyrażanie naszego lęku powoduje uwalnianie naszych płynów: potu, krwi, śliny i łez.
Nasza pamięć wprowadza w historię egzorcyzmy i biopolityczny ból.
Czujemy nostalgię, oglądając zwycięstwa sportowe.
„Nie rób problemu z mojej kobiecości” – to nasze motto zaczerpnięte ze stoickiego punktu widzenia.
Reperkusje naszych płaczów zmieniają stan materii oraz utowarowiają nasze płyny pod nazwą „sekretny numer 4”.
Chcemy dać swobodę rumuńskim dzieciom z Dekretu!
Nasza tożsamość jest jak alchemiczna podróż, pełna fizycznej i emocjonalnej równowagi/fluktuacji, pocieszenia/niewygody.
Zakwasy mięśni doprowadziły nas do perfekcji, ale niestety również zniekształciły nasze dzieciństwo.
Flagi wszędzie.
Stan znaczenia, bez znaczenia!
Ego totalne, YouTube!
Matki, żony, pracownice, wszystkie tańczą poloneza.
Nie dla krzyku, nie dla szeptu, nie dla osobistego, nie dla politycznego – my chcemy tylko węgla.
Tożsamość jest jeszcze przed nami.