Wydarzenia
Bridget Jones była Chorwatką. Albo Polką albo po prostu kobietą jak wiele innych. Kobietą, która czeka na miłość swego życia, pragnie zmian, słucha rad swoich przyjaciółek i dzielącej się doświadczeniem ciotki. Spotyka nieudaczników – intelektualistów – pijaków i mężczyzn nieustannie skupionych na swoim libido. Żyje w świecie kolorowych czasopism, identyfikuje się z autorkami listów i głowę ma pełną dobrych rad. I mówi, mówi, mówi… tylko nie mówi, o czym mówi. Pragnie nauczyć się żyć, a każą jej nauczyć się gotować i wywabiać plamy.
Ta „bohaterka naszych czasów” nie umie ani umrzeć ani dalej żyć, boi się miłości, boi się zmian i boi się nawet ślubu. Agnieszka Krukówna jako Stefcia jest przekonywująca – trochę tragiczna i trochę komiczna. Świetna – pełnokrwista Ciotka w wykonaniu Zofii Merle, oryginalny tekst Dubravki Ugresia i teatralna adaptacja Krystyny Jandy dają ciekawy efekt – spektakl bawi i daje do myślenie jako karykatura świata gospodyń domowych, które wpadają w pułapkę świata kolorowych czasopism.