Spektakl muzyczny z rapem wykonywanym i śpiewanym na żywo, który opowiada o doświadczeniu osób Głuchych i słabosłyszących. Punktem wyjścia jest historia Marka Śmietany — performera, lektora polskiego języka migowego i działacza na rzecz praw Głuchych. Jego opowieść staje się pretekstem do pokazania szerszej perspektywy całej społeczności g/Głuchych.

To historia o codziennych barierach, niezrozumieniu i dyskryminacji, ale przede wszystkim o sile, solidarności, niezłomności i wspólnym działaniu. Spektakl ma formę protest-songu i łączy słowo, muzykę oraz język migowy, tworząc wielogłosową opowieść o tożsamości i prawie do własnego głosu.

***

Jest to dokumentalny esej teatralny, który traktuje komunikację jako strukturę polityczną, a nie neutralny akt wymiany informacji. Spektakl oparty na ruchu, polskim języku migowym (PJM), polskim języku fonicznym, kompozycji dźwiękowej i wizualnej zaprasza widzów do ponownego przemyślenia kwestii słyszenia – nie jako uniwersalnego stanu, lecz jako jednej z wielu kulturowych perspektyw.

Zamiast reprezentować doświadczenie osób g/Głuchych, spektakl tworzy przestrzeń, w której zakwestionowane zostają założenia świata słyszących. Translacja ujawnia niewidzialne hierarchie kształtujące uznanie, uczestnictwo i przynależność. Cisza, gest, mowa i ruch współistnieją bez przypisanych wcześniej ról, nieustannie negocjując sposób, w jaki znaczenie jest tworzone i dzielone.

Postać szpiega prowadzi widza przez ten niestabilny krajobraz. Poruszając się pomiędzy językami, ciałami i systemami percepcji, ujawnia, że komunikacja nie jest prostym przekazywaniem informacji, lecz ciągłym procesem negocjacji.

Łącząc eksperymentalną choreografię, dramaturgię wizualną i wielojęzyczną strukturę performatywną, spektakl proponuje doświadczenie angażujące całe ciało. Spektakl nie dostarcza odpowiedzi, lecz otwiera przestrzeń, w której sama komunikacja staje się przedmiotem uwagi.

Libretto spektaklu oparte jest na prywatnej historii Marka Śmietany oraz inspirowane jest fragmentami książki Anny Goc „Głusza”.