Spektakl „Taksówka” to jeden dzień z życia Warszawy. Miasto staje się bohaterem przedstawienia, oglądamy je oczami taksówkarza i jego klientów, tylne siedzenie taksówki to galeria różnych ludzkich typów: histeryków, gburów, tutejszych i przyjezdnych … Spektakl jest na tyle samo dramatem, co improwizacją aktorską, aktorzy mnożą swojej teatralne tożsamości i tworzą wielobarwną i wielogłosową warszawska mozaikę. „Rzecz jest grana świetnie przez czwórkę młodych aktorów, z których najbardziej karkołomne zadanie mają Sławomir Grzymkowski i Anna Sroka, muszą bowiem zagrać role kilkunastu pasażerów taksówki. Wywiązują się z tego znakomicie, tworząc galerie warszawian: balowiczów, emerytów, biznesmenów i innych czubów. Bolesław Prus by tego lepiej nie opisał. Gwiazdą wieczoru jest także Wiktor Korzeniewski jako taksówkarz, facet na skraju wyczerpania nerwowego, równie zużyty jak jego poskładana ze złomu taksówka”. Roman Pawłowski.